Witaj na Blogu!

Cześć! To ja, twórca cotozafotel.pl – strony poświęconej meblowemu wzornictwu przemysłowemu. Znajdujesz się w jej nowej sekcji, na której pojawiać się będą teksty dłuższe, o tematyce różnorakiej, jednak zawsze nawiązującej do mebla oraz wzornictwa przemysłowego w ten czy inny sposób. Witam Cię serdecznie! Obserwatorzy profilu @cotozafotel.pl na Instagramie, wśród których jakiś czas temu przeprowadziłem ankietę pomogli mi w podjęciu decyzji o publikacji tego tekstu i tym samym otworzeniu nowej sekcji – Bloga. Poza rzetelną, zwięzłą i usystematyzowaną Encyklopedią, która od początku była dla mnie osią portalu, wartościowym uzupełnieniem będą w moim odczuciu teksty o tych aspektach meblowego wzornictwa przemysłowego, o których wiedza jest często poszukiwana, ale relatywnie trudna do uzyskania, szczególnie w sieci. Na dokładkę od problemu szukania i identyfikacji przedmiotów zacznę w tym wpisie.

O identyfikacji mebla

Przedmowa, o którą nie prosiliście, ale na którą zasłużyliście jest za nami. W tym artykule chciałbym rozpocząć i pokrótce zarysować temat szukania informacji o leciwych meblach w sieci. Podzielę się z Wami wyuczonymi umiejętnościami, wskazówkami i wiedzą, którą nabyłem sam szukając i błądząc. Głównie błądząc. Według mnie kluczową wartością cotozafotel.pl jest rzetelna, wyłuskana wcześniej z często nieoczywistych źródeł i przystępnie zredagowana informacja. Portal powstał z bardzo doniosłym i piekielnie trudnym do wykonania celem stworzenia najobszerniejszego internetowego agregatora wiedzy o wzornictwie przemysłowym ze szczególnym naciskiem na nasze polskie podwórko. Czy to się uda? Nie wiem, jednak jestem pewien, że 10, 100, a może 1000 osób, którym pomogę szukać przyczyni się do pielęgnowania dumy z dorobku polskich projektantów, bo z tą dumą, również przez brak wiedzy, niestety my Polacy mamy sporo problemów.

Artykuł dotyczyć będzie tego, jak wykonać pierwsze kroki na drodze do identyfikacji swojego przemysłowo produkowanego mebla. Szczególny nacisk położę na źródła i metody, które zastosować można w internecie, w domowym zaciszu przy kubku herbaty. Na początku mojej drogi z tematem usłyszałem od bardziej doświadczonego kolegi, że w internecie nie znajdę wartościowych informacji. Myślę, że taki stan rzeczy powoli się dezaktualizuje, a prawdopodobieństwo, że identyfikacja Twojej „perły” nigdy nie będzie możliwa paradoksalnie maleje w czasie. Surfuj!

Poniżej uzewnętrzniam się na temat kolejnych miejsc, w których można szukać informacji o meblu z uwzględnieniem prawdopodobnej kolejności, z jaką robi to większość zainteresowanych. Pamiętaj jednak, że to nie zasada i możesz zacząć przygodę z identyfikacją od najgłębszych czeluści internetu. Robiąc to zyskujesz często najbardziej wiarygodne, ale też najtrudniejsze do wyłuskania informacje, wyrabiasz oko, a nawet rodzaj intuicji. Z całą pewnością ‚opatrzenie’ i oczytanie zyskane w najbardziej popularnych miejscach w internecie nie pójdzie na marne. Do  zagadnienia podszedłem z pozycji amatora [łac. miłośnik] i przede wszystkim do innych amatorów kieruję ten tekst.

Zaczynamy

W pierwszej kolejności chciałbym wyjaśnij co według mnie, amatora, oznacza identyfikacja w kontekście mebli produkowanych przemysłowo. To rzetelne, poparte dowodami informacje na temat przedmiotu. Do informacji tych zaliczyłbym: styl, rodzaj i przeznaczenie mebla [jeśli nie jest jasne], wielkość, miejsce i rok produkcji, nazwę i autorstwo projektu. W moim odczuciu jest to najczęściej środek, a nie cel, jednak takimi informacjami mogą być również te dotyczące budowy i technologii wykonania wyrobu. Jest to często tylko początek i jak udowadnia cotozafotel.pl takie poszukiwania czasem kończą się poznaniem szerszej historii mebla, dziejów zakładu, projektanta lub nawet technologii wykonania przedmiotu. Ale do brzegu.

Zakładam, że Twój świeżo wydobyty ze strychu mebel został już przez Ciebie omieciony z kurzu i obejrzany. Jeśli nie masz miejsca lub możliwości postawić go w domu zrób zdjęcia w przyzwoitym świetle. Na takiej fotorelacji zawrzyj co najmniej widok frontu, boków, tyłu, z ukosa, z góry i dołu dodając kilka fotografii wnętrza, jeśli jest to mebel skrzyniowy [np. szafa czy komoda] lub w formie rozłożonej jeśli to wersalka lub inny mebel o zmiennej geometrii. W tym miejscu podpowiem też, że jeśli przedmiot znalazł się u Ciebie z niepewnego źródła staraj się nie stawiać go w domu. Mogą się w nim kryć drewnojady i pasożyty zwierząt czy ludzi. Ciężko stwierdzić co gorsze i czego trudniej się pozbyć. Dalej zakładam też, że znajda została przeszukana pod kątem fragmentów etykiety, pozostałości napisów. W przypadku drugich mowa o stemplach fabryk [np. z datą produkcji] lub zwyczajnych podpisach pracowników. Szukać należy ich w meblach tapicerowanych pod spodnią tkaniną [kryjącą pasy, sprężyny lub sklejkę siedziska] oraz na dykcie ‚pleców’ lub pod nią. W innych meblach jak na przykład stoły czy komody podobne oznaczenia spotkać można z tyłu szuflad lub od spodu w niemal dowolnym miejscu. Każdy tego typu ślad to potencjalna wskazówka. Zrób mu zdjęcie i zaopatrując się w dużo czasu wejdź do sieci.

W tym miejscu nadmienię, że celowo pomijam dokładne egzaminowanie stanu i budowy mebla, które samo w sobie może nakierować na odpowiednią dekadę, wytwórnię, a nawet projektanta. Jest to istotny, ale na ogół trudny etap dla całkowitego początkującego [i umiejętność której sam jeszcze długo będę się uczył]. Jeśli jednak szczegóły takiej organoleptycznej oceny konstrukcji wydają Ci się ciekawe zostaw komentarz, a postaram się ugryźć i ten temat w jednym z następnych wpisów.

Google Grafika

Okej, okej to nie jest, jak zapowiadałem wcześniej miejsce czy strona, ale wyszukiwarka, od której najpewniej zaczniesz myszkowanie i co tu dużo mówić… będziesz używać jej non stop. Z własnego doświadczenia wiem, że bywa to narzędzie niedoceniane, choć wykorzystywane jest przecież tak często. Nie zawsze ma to decydujące znaczenie, jednak załóżmy wpierw, że mebel, który identyfikujemy posiada fragmenty etykiety, stempel lub podpis. Zasada numer jeden to: wykorzystaj każdą informację oraz każdy strzępek słów. Kilka realnych przykładów i jak sobie z nimi radzić wykorzystując jedynie zasoby on-line załączam poniżej.

Fotel typ 1743-214 oraz jego etykieta
Etykieta zachowała się w przyzwoitym stanie i pozwala na jednoznaczną identyfikację modelu. Kolejnym etapem może być przeszukiwanie archiwów fotograficznych i katalogów w celu określenia autorstwa oraz daty powstania projektu.
Krzesło Jitona typ 30-140 z etykietą
Krzesło posiada zniszczoną, jednak nadal czytelną etykietę, z której odczytać można nazwę modelu: 30-140 oraz producenta: Jitonę. Pod spodem sklejki siedziska udało mi się znaleźć również stempel z datą produkcji – 13 XII 1965 roku. Informacja ta wraz z faktem powstania marki w 1951 roku zawęża okres poszukiwań daty projektu do zaledwie 15 lat. Dalszych informacji należy szukać w pierwszej kolejności w źródłach pochodzących z okresu produkcji mebla, o ile takie są dostępne. Dobrym pomysłem jest również bezpośredni kontakt z Jitoną, która „przeżyła” Czechosłowację i działa do dziś.
Stolik pod radio, Koronowo z etykietą
Rzadki przykład etykiety z wypełnioną datą produkcji mebla. Poszukiwania brakującej nazwy modelu można zacząć od przeszukania sieci z wykorzystaniem dostępnych słów kluczowych, np.: „Koronowo”, „stolik”. Wykorzystując jedynie informacje z internetu udało mi się ustalić nazwę modelu, przeznaczenie stolika oraz przybliżony okres produkcji. Ustaliłem również, że Przedsiębiorstwo znajdujące się w zakładzie karnym należało do grupy podobnych manufaktur produkujących formirowane stoliki i szafki. 
Krzesło Thonet nr 13 ze stemplem Made in Poland
Krzesło na zdjęciu nie posiadało etykiety, jednak widoczny wyraźnie stempel producenta. Identyfikację zacząć można od znalezienia zdjęć podobnych krzeseł. Słowa kluczowe to: „krzesło gięte”, „made in Poland”. Szybko okazuje się, że mebel prawdopodobnie jest eksportowaną kopią jednego z modeli Braci Thonet lub wyrobem jednego z polskich zakładów zajmujących się produkcją popularnych wtedy mebli  giętych. Dalsze poszukiwania powinny skupiać się na ustaleniu nazwy modelu, okresu oraz miejsca powstania. Częściowo dane związane z datowaniem udało mi się ustalić na podstawie fotografii znalezionych w Narodowym Archiwum Cyfrowym, o którym później.
Krzesło obrotowe Casala ze stemplem
Kolejny stempel dostarczający tym razem informacji o producencie, roku produkcji oraz przeznaczeniu krzesła. Zaprojektowane zostało dla dzieci do 130cm wzrostu i jest to krzesło szkolne. Casala, podobnie jak Jitona, działa do dziś, dlatego warto podjąć próbę kontaktu w celu uzyskania informacji np. na temat autorstwa projektu.
Krzesło pająk, A-6150, Radomsko z etykietą
Przykład etykiety, której poziom zniszczenia nie pozwala na odczytanie istotnych informacji. W podobnych przypadkach pozostaje przeszukiwać sieć z wykorzystaniem słów kluczowych lub w miejscach, w których znalezienie informacji będzie najbardziej prawdopodobne. Więcej na ten temat w dalszej części artykułu.

Znaczny odsetek „starych” mebli, które przewinęły się przez moje ręce nie posiadało żadnych pisemnych śladów pochodzenia. Co zrobić w takiej sytuacji? Poddaj się intuicji i wykorzystuj hasła, które najlepiej oddadzą cechy główne mebla. Dla przykładu:

Biurko typ 20-11 Var II, Mieczysław Puchała
Słowami kluczowymi w tym przypadku mogą być: „fornirowane”, „biurko”, „wysoki połysk”, „asymetryczne”, „PRL”. Z wykorzystaniem powyższych udało mi się znaleźć jedną z wersji powyższego mebla.

Umiejętne wykorzystywanie słów kluczowych jest, cóż… kluczowe. Nie tylko przy obsłudze przeglądarki Google, ale i innych wyszukiwarek czy na stronach o których napiszę w dalszej części artykułu. Nie ma całkowicie pewnego wzorca, jednak z całą pewnością istnieją hasła, których częstotliwość pojawiania się pozwala na skuteczne szukanie z ich użyciem. Niektóre z takich wyrażeń znajdziesz poniżej.

  • „PRL” – jeśli Twój mebel przypomina coś, co stanęłoby w mieszkaniu w bloku z wielkiej płyty lat ’60, to szukaj „fotela z podłokietnikami PRL”, „stołu PRL” i „kwietnika PRL”. Analogicznie często wykorzystywane hasła to „NRD”, „RFN”, „DDR”- Niemcy zawsze były głównym partnerem handlowym Polski, stąd też sporo przedmiotów zza zachodniej granicy przywędrowało do nas.
  • „vintage” – co młodsi użytkownicy sieci znają i kochają ten angielski wyraz określający coś starego ale modnego, z innej epoki. Wpisz „barek vintage” czy „toaletka vintage”.
  • „retro” – wyraz podobny w znaczeniu do poprzedniego, można ich używać zamiennie, choć to „vintage” zdaje się być bardziej popularne.
  • „stary” – oczywiste, prawda? Nie do końca. Sam byłem w miejscu, gdzie dość nieoczekiwanie udało mi się namierzyć pochodzenie krzesła wpisując w wyszukiwarkę po prostu… „stare krzesło” (niestety, to jednak nie zdarza się często).
  • „antyk” – stosuj wbrew faktowi, że w Polsce mebli wytwarzanych masowo raczej nie określa się tym mianem. Wyraz stosowany jest często do opisania mebli produkowanych przed II Wojną Światową lub na takie wyglądających.
  • „przedwojenny” – często dla potencjalnych klientów oznacza: „solidny”, dlatego też hasło to bywa nadużywane przez handlarzy [a ogłoszenia to spore źródło wiedzy], niemniej jeśli trafiło Ci się gięte, ewidentnie leciwe krzesło jest to hasło-wytrych, od którego warto zacząć poszukiwania.
  • „design” – [ang. wzór, wzornictwo] do wykorzystania głównie w anglojęzycznej części internetu, jednak coraz częściej upychane również do polskich nazw ogłoszeń, artykułów, a nawet książek.
  • „art deco” – podobnie, jak przy wyrazie „antyk” zwrot nie zawsze wykorzystywany poprawnie. Jeśli identyfikujesz przysadzisty mebel, na przykład ozdobiony nakrapianą czeczotą, to warto do jego opisu dodać „art deco”, „art-deco” lub nawet „artdeco”.
  • „bauhaus” – kolejny ze stylów najczęściej służy do opisu mebli o surowej geometrycznej budowie, często na ramie ze stalowych giętych rur. Czarna ekoskóra daje meblowi +50 do bycia „bauhaus”.
  • „patyczak” – wyraz stosowany zbiorczo do określania wszystkich mebli na toczonych smukłych nogach. Do takich niektórzy zaliczą krzesło model Tellus, taboret typ 270-25, ale i kwietnik Dreieckform, co zależy głównie od fantazji posiadacza.
  • „windsor” – zazwyczaj tak opisana w sieci fotografia dotyczyć będzie krzesła lub fotela stolarskiego z przeważającą liczbą pionowych toczonych elementów. Trend ten kilkukrotnie przeżywał swój renesans, ale jego obecność w masowej produkcji zaczęła się na dobre po II Wojnie Światowej.
  • „duński” – [także „danish]. Słowo wykorzystywane do opisania modernistycznych mebli wysokiej jakości, często tekowych lub w takiej okleinie, na ogół też o charakterystycznych opływowych detalach produkowanych w Dani i innych krajach Skandynawii. Czasem oznaczać może też kopię lub mebel stylizowany na pochodzący z tego okresu.
  • „skandynawski” – zbiorcze określenie mebli o prostej formie, zwykle drewnianych, niekoniecznie rzeczywiście pochodzących ze Skandynawii. Z uwagi na dużą popularność frazy warto łączyć ją z innymi, bardziej dokładnymi.
  • „fotel klubowy” – rodzaj niskiego modernistycznego, zwykle drobnego fotela.
  • „uszak” – grupa rozłożystych foteli z wysokim podparciem i podłokietnikami, całkowicie tapicerowanych. Uszakami bywają nazywane też fotele produkowane licznie w Niemczech lat 1940-1970 o niskim podparciu w kształcie wyprofilowanego wachlarza, naturalnym wypełnieniu i siedzisku na sprężynach.
  • „muszelka” – zbiorcze określenie dla krzeseł i foteli tapicerowanych zwykle z wyprofilowanym pełnym zapleckiem, czasem z ozdobnym otworem w oparciu.
  • „lisek” – internetowy pseudonim fotela typ 300-190 projektu Henryka Lisa przypisywany jednak często również innym fotelom o podobnej konstrukcji.
  • „thonet” – na internetowych aukcjach często każdy wykonany z buczyny mebel gięty. Tak opisywane bywają zarówno modele rzeczywiście produkowane na licencji Braci Thonet, jak i ich kopie oraz późniejsze inspiracje.
Wyszukiwanie Google Grafika
Instynkt podpowiada, że to zbyt dużo słów jak na jedno wyszukiwanie. Pamiętaj jednak, że ogłoszenia dotyczące mebli mają często nawet dłuższe tytuły.

Szukanie tożsamości wzoru przy wykorzystaniu Google Grafiki to bardzo dobra zabawa, jednak dla początkującego skuteczność nie będzie oszałamiająca. Niestety pozycja treści w wyszukiwarce nie zawsze odzwierciedla wartość informacji. Nie zawsze też publikowane w sieci zdjęcia posiadają odpowiednie atrybuty opisowe, a to póki co głównie od nich zależy jak i czy w ogóle Google właściwie dopasuje wyświetlane fotografie do wpisanych fraz. W przyszłości czeka nas z pewnością skuteczne wyszukiwanie po grafice, na to jednak trzeba będzie jeszcze poczekać.

Portale sprzedażowe

Jeśli Twoje poszukiwania w sieci trwały dłużej niż minutę, to jest bardzo wysokie prawdopodobieństwo, że zdążyłaś/zdążyłeś trafić na któryś z portali sprzedażowych. Osobiście z grubsza podzieliłbym je na te oferujące szeroki asortyment towarów czyli mydło, auto i powidło oraz te wyspecjalizowane, których w polskojęzycznej części internetu jest już kilka. Wspomnę również o Zachodnich odpowiednikach mających zasięg globalny.

Wpierw krótki wstęp do tego, dlaczego podczas poszukiwań warto ograniczać się do poszczególnych portali. Posiadają one na ogół kategorie poświęcone meblom, zwykle też rozbudowaną wyszukiwarkę. Wewnętrzne algorytmy stron sprzedażowych działają skuteczniej od masowego działania wyszukiwarki Google [oczywiście w granicach strony], bo wyszukują treści według wcześniej ustalonych przez użytkowników lub administratorów atrybutach ogłoszenia. Wyniki są też prezentowane tylko z taką selekcją, na jaką zezwolisz.

Przeszukując Allegro, OLX, Gumtree czy Sprzedajemy warto pamiętać, że nieduży odsetek wystawiających będzie rzeczywiście prezentował dane potwierdzone, pewne. Bardzo często ich wiedza będzie znikoma, a opis podyktowany chęcią zwrócenia uwagi na przedmiot i szybszej sprzedaży. Stąd właśnie popularność słów-haseł, o których napisałem powyżej. Osobiście nie unikam informacji tam zawartych. Za przydatne uważam jednak jedynie te ogłoszenia, w których widoczna jest etykieta lub stempel producenta mebla.

W trakcie pisania tego tekstu sprawdziłem jak wiele ogłoszeń wyszukanych pod hasłem „Chierowski” znajdę w OLX oraz jak wiele z nich nie ma znanych mi na chwilę obecną powiązań z projektantem Józefem Chierowskim. Wśród 196 wyników 51 nie dotyczyło przedmiotów jego projektu. To około 26% niepoprawnych wyników. Aukcji zawierających wiarygodne dane dotyczące mebla [etykiety lub zdjęcia katalogowe] naliczyłem 18 czyli ponad 9%. Wynik nie jest według mnie wcale zły, jednak trzeba pamiętać, że modele typ 366 oraz Aga to jedne z hitów popularności. Sam Józef Chierowski natomiast to bardzo często wymieniany  i względnie dobrze poznany polski projektant.

Generalna tendencja sprowadza się do stwierdzenia, że im pospolitszy typ mebla tym więcej wyników będzie dostarczało nieprawdziwych lub niepełnych informacji. Identyczną do wyżej opisanej procedurę przeprowadziłem dla haseł: „Chomentowska”, „Bączyk” oraz „Różański”. Łączna liczba wyników dla wszystkich 3 wyszukiwań wyniosła 20. 17 (85%) z nich zawierało oferty z meblami wspomnianych projektantów i aż 7 (35%) z nich zawierało wiarygodne informacje nt. pochodzenia i produkcji mebla. Dla przeciwwagi bardziej popularne hasło „muszla” zawierało pulę 33 ogłoszeń, z których tylko jedno dotyczyło „Muszli” projektu Hanny Lachert z 1956 roku.

Zabawnym przejawem pomysłowości handlujących są dla mnie ogłoszenia tytułowane „nie chierowski”, „nie homa”, „nie thonet”. Bądźcie więc czujni, nie nieczujni.

Nieco innym profilem i poziomem wtajemniczenia odznaczają się specjalizowane portale aukcyjne poświęcone retro-wzornictwu, jak Patyna i Yestersen. Poza zawężeniem oferty zamieszczanych przedmiotów cechuje je też większa świadomość designu oraz jego rynku. Niemniej wystawiającymi nadal zwykle są niekrępowani przez administrację sprzedawcy prywatni, jak i zawodowcy. Ogłoszenia w takich miejscach zawierają na ogół dużo więcej informacji niż w przypadku portali sprzedażowych z większym asortymentem. Nie zmienia to faktu, że na obu z wymienionych portali należy zachować czujność i zwyczajnie kontrolować wyczytane informacje. Niedopowiedzenia oraz pomyłki zdarzają się tu stosunkowo rzadko, jednak miej na uwadze, że opisy produktów tworzone są przede wszystkim, by skutecznie je wypromować i finalnie sprzedać. Cieszy mnie waga, jaką prowadzący tego typu serwisy przywiązują do identyfikacji przedmiotów i ich poprawnego opisania. Bardzo pozytywnie odbieram też pojawienie się na jednym z portali usługi identyfikacji wystawianego przedmiotu – brawo Patyna.

Niestety z uwagi na różnorodność mebli wystawianych na tego typu stronach nie jestem w stanie zweryfikować prawdziwości informacji w rozsądnej puli kontrolnej ogłoszeń. Z łatwością jednak można dojść do wniosku, że w takich miejscach zdecydowanie łatwiej znaleźć przydatne wiadomości. Etapem następnym powinna być ich weryfikacja.

Sklepy vintage na Zachodzie wydają się być odrobinę bardziej wiarygodnym źródłem, co ma swoją podstawę w większej świadomości społecznej wzornictwa. Stosunkowo popularnymi wśród Polaków są serwisy Etsy oraz Pamono oferujące przedmioty vintage. W przeciwieństwie do polskiego OLX znajdujące się tam meble przeważnie są w dobrym stanie lub poddane zostały renowacji. Sklepy te zrzeszają handlarzy z całej Europy i głównie z tego obszaru pochodzą wystawiane tu przedmioty. Można tam znaleźć również polskie meble.

Pomocne w identyfikacji wzorów Zachodnich, szczególnie amerykańskich mogą okazać się też portale Ebay czy Chairish. Pierwszy z nich nie kładzie nacisku na handel meblami, co jest wyraźnie zauważalne. Poziom informacji na temat przedmiotów bywa bardzo różny. Chairish natomiast może pochwalić się ogromną bazą dobrze sfotografowanych mebli utrzymanych w różnych stylach. Poziom informacji zawartych w opisach jest odczuwalnie wyższy.

Za ciekawy przykład uważam też vntg.com, gdzie spotykają się meble z całego świata. Przedmioty są na ogół w bardzo dobrym stanie, a wystawiający to studia renowacji i sklepy zajmujące się profesjonalnym obrotem starym wzornictwem. Pod względem zawieranych w ogłoszeniach informacji bywa bardzo różnie, stronę polecam jednak gorąco chociażby ze względu na pięknie [naprawdę!] wykonane zdjęcia i zachowane przedmioty.

Kategorią, która według mnie znajduje się bardzo blisko internetowych vintage-targów są prywatne sklepy studiów renowatorskich i handlarzy szeroko pojętymi „starociami”, często oferujących na swoich stronach świetnej jakości produkty. Jeśli natomiast chodzi o jakość informacji – jest bardzo różnie. Znam zarówno tych, którzy przywiązują dużą wagę do prezentowanej metryki mebla, jak i tych, którzy korzystają z ogólnodostępnych informacji często niestety kopiując błędy i niedopowiedzenia. Oczywiście zmierzam do tego, by trafiając na taką stronę w poszukiwaniu informacji nie poddawać się profesjonalizmowi rzemiosła, a skupiać na treści. Jednocześnie nie uważam, że szukający dobrze zakonserwowanej komody klient powinien rezygnować z kupna produktu, gdy ten posiada błąd w opisie. Nie popadajmy w skrajności i przesadyzmy.

Grupy na Facebook’u

Nie wstydzę się powiedzieć, że o ile moje zainteresowanie meblami zaczęło się przed przystąpieniem do nich o tyle zainteresowanie wzornictwem zostało przez nie rozbudzone. Grupy na Facebooku to dziki miks wszystkiego, co w renowacji, kolekcjonowaniu, handlowaniu i w końcu identyfikacji staroci może tylko się podobać i denerwować. Obok ludzi cieszących się z krzesła przytarganego ze śmietnika współistnieją Ci, którzy z meblami są skojarzeni zawodowo od lat. Obok laików spotkasz tam mistrzów identyfikacji. Zbieracze – amatorzy komentują te same zdjęcia, co kolekcjonerzy z prawdziwego zdarzenia. Ci ludzie tworzą zamęt, kocioł i bałagan, który osobiście uwielbiam. Zostawiają też po drodze bardzo dużo informacji w formie linków, zdjęć i opinii, a zadaniem identyfikującego jest nauczyć się je filtrować.

Grupy, które w szczególności polecam i sam śledzę to: Perły z odzysku – Vintage PRL Design [grupa zamknięta] oraz Wzornictwo XX wieku w Polsce (20th century design in Poland) [grupa zamknięta]. Zakres treści obu reguluje krótki regulamin [bądź dobrym człowiekiem i przeczytaj go], jednak mówiąc najogólniej są poświęcone wszystkiemu, co vintage [nie tylko meblom]. Dlaczego warto korzystać z grupy? Przede wszystkim jest to bardzo wygodne rozwiązanie dla początkujących. Czasem pytanie poparte fotografią dostaje odpowiedź w niecałą minutę – bez czytania artykułów w sieci i przeglądania setek zdjęć! Nie zawsze jednak jest tak kolorowo. Warto wziąć poprawkę na to, że wśród ponad 70 tysięcznej (sic!) społeczności znajdują się użytkownicy o różnym poziomie wiedzy i zaangażowania. Ogromna część grupowiczów będzie chętna Ci pomóc, jednak to nie gwarantuje sukcesu. Jako urodzona samosia i krzewiciel inicjatywy zachęcam Cię do korzystania z wewnętrznej wyszukiwarki, [tak, istnieje!], przeglądania fotografii oraz plików grupy. I po kolei.

Grupa Facebook Perły z odzysku
Zdjęcie główne grupy Perły z odzysku-Vintage PRL Design na Facebooku. Po lewej widoczne zakładki grupy, a pod nimi wyszukiwarka.
Grupa Facebook Wzornictwo XX wieku
Zdjęcie główne grupy Wzornictwo XX wieku w Polsce (20th century design in Poland).

Wyszukiwarka wewnątrz Facebookowej grupy działa na podobnej zasadzie, co przeglądarka internetowa. Korzystaj ze słów kluczowych podanych wcześniej i zwracaj szczególną uwagę na to czy w poście [wpisie członka] podane są weryfikowalne informacje – czy to w formie tekstu czy zdjęcia. Wyszukana fraza zostanie też znaleziona w komentarzach, co zwiększa szansę na uzyskanie odpowiedzi.

Przeglądarka zdjęć (dokładniej zakładka – „Zdjęcia”) pozwala na przeglądanie fotografii udostępnionych przez użytkowników w kolejności chronologicznej. Oznacza to w praktyce, że dostanie się tą drogą np. do posta sprzed kilku miesięcy może zająć prawdopodobnie kilka godzin namiętnego rolowania scrolla. Funkcja niestety nie wyświetla zdjęć dodanych jako załącznik do komentarza, a potencjalnie to bardzo wartościowa treść. Ten typ przeglądania polecam tym, którzy lubią się rozglądać i mają sporo czasu na omiatanie wzrokiem setek „pereł”.

Pliki grupy to już dla wielu Facebookowa otchłań. To jednak często prawdziwe drzwi do Narnii, bo można tam znaleźć czasopisma, stare katalogi czy książki dotyczące wzornictwa. Nie muszę chyba mówić, jak dobrymi nośnikami wiedzy są takie źródła. W zależności od tego jakie masz podejście do swojego zadania możesz od plików zacząć i przejrzeć je pod kątem interesujących Cie przedmiotów lub na nich skończyć i przewertować z ciekawości. Uwaga – wciąga!

Istnieje też dużo innych grup tematycznych o podobnym profilu oraz grupy sprzedażowe skupione na handlu starociami, w tym meblami. Może się okazać, że to również doskonałe miejsce na poszukiwania, szczególnie biorąc pod uwagę, że dziś informacja to pieniądz, a liczba pełnoetatowych handlarzy meblami nie maleje.

Agregatory fotografii archiwalnych

Według mojego osobistego determinacjomierza osobie szukającej tak głęboko w zasobach internetu może być już ciężko wrócić do „normalności” i albo oznacza to zacięcie detektywa albo meblowego bzika. Tak czy inaczej serwisy agregujące i oferujące do przeglądania (stare) fotografie to miejsca, gdzie interesująca nas treść jest bardzo mocno rozproszona. Jednocześnie z takich źródeł niejednokrotnie udawało mi się pozyskać wartościowe informacje na przykład na temat datowania projektu. Oznacza to, że czas poświęcony na tropienie wzoru w archiwach online nie musi być czasem straconym.

Na wstępie za i przeciw takiej formy identyfikacji. Informacje pozyskiwane przeze mnie ze zdjęć archiwalnych na ogół dotyczą daty oraz miejsca produkcji lub sposobu wykorzystania mebla w okresie jego największej popularności. Specyfika agregatorów zdjęć polega na tym, że nawet mimo tagowania, dobierania w albumy oraz opisywania zdjęć przez administratorów często ciężko przewidzieć, w jakim dokładnie miejscu szukać tych zasobów, które potencjalnie pomogą w identyfikacji. Jednocześnie widzę w tej właściwości zaletę, bo poszukujący ma szansę [innymi słowy: jest zmuszony] zobaczyć meble z epoki w naturalnym środowisku, a więc w domach, mieszkaniach, biurach, ale i mniej oczywistych lokacjach. Daje to ogląd na celowość produkcji przedmiotu w danym okresie i naturalny sposób jego wykorzystania. Poważną wadą archiwów jest duże rozproszenie danych. Skuteczne łowy mogą oznaczać godziny klikania niestety bez gwarancji sukcesu. Dla mnie odnalezienie przedmiotu w tego typu miejscu to zawsze duża satysfakcja. Być może właśnie dlatego, że jest to źródło „trudne”.

Osobną kategorią, bardzo zbliżoną jednak pod względem formy udostępniania, są archiwa centrów wystawienniczych. Oferują one czasem kalendarium prezentowanych u nich wystaw, co pozwala na skuteczniejsze szukanie fotorelacji z nich nawet wtedy, gdy sama galeria nie prezentuje zdjęć archiwalnych. Takie przekazy są świetnym źródłem informacji, szczególnie, że często „masowe” życie mebla i jego popularność poprzedza kariera na wystawach meblarstwu poświęconych.

W porządku, ale jak znaleźć takie miejsca w sieci? Poniżej podaję nazwy kilku przykładowych adresów, jednak musisz pamiętać, że jest ich znacznie więcej, a tylko od Twojej pomysłowości zależy jak je znajdziesz.

Szukajwarchiwach.pl strona główna

szukajwarchiwach.pl – prawdziwy gigant, oferuje przeglądanie nie tylko zdjęć, ale wszelkich zasobów bibliotek udostępniających dane o swoich zbiorach on-line. Obok możliwości przeglądania pozycji znajdujących się fizycznie w całej Polsce możesz również wertować skany, a nawet nagrania archiwalne. Uwaga, nie wszystkie zbiory są zdigitalizowane [co nie zmienia faktu, że materiału jest masa].

Narodowe Archiwum Cyfrowe strona główna

Narodowe Archiwum Cyfrowe – bardzo przystępny dla przeciętnego użytkownika portal pozwalający na przeglądanie fotografii, nagrań wideo oraz dźwiękowych z różnych okresów i o bardzo różnej tematyce. W serwisie dostępne są zarówno pozycje udostępnione bezpłatnie, jak i odpowiednio wycenione. Zdjęcia należą do tak zwanej domeny publicznej lub są własnością Państwa. NAC zezwala na wykorzystanie zasobów w dowolny sposób z zachowaniem informacji o ich pochodzeniu.

Deutsche Fotothek strona główna

Deutsche Fotothek – kolejny, tym razem niemiecki, portal poświęcony w szczególności fotografii za zachodnią granicą. W zbiorach dostępne są fotografie z różnych okresów i o różnej tematyce, natrafić można nawet na całe albumy fotografii produktowych dla niemieckich fabryk mebli – prawdziwy rarytas!

CYRYL Cyfrowe Repozytorium Lokalne strona główna

Archiwa miejscowości, CYRYL – warto również szukać miejsc w sieci, które zachowują kulturę lokalną lub związaną z konkretnym tematem, przykładem których są archiwa miejscowości oraz regionów. Jestem Poznaniakiem, stąd szczególnie ciekawy jest dla mnie projekt CYRYL czyli Cyfrowe Repozytorium Lokalne. Stanowi on zbiór świetnie wykonanych fotografii związanych z Poznaniem pomocnie pogrupowanych w albumy z różnych okresów. Poszukaj podobnego w swojej okolicy lub w miejscu, w którym upatrujesz pochodzenia identyfikowanego przedmiotu.

Zdigitalizowane źródła pisane

Źródłami najchętniej przeze mnie widzianymi są albumy, książki, czasopisma, a więc drukowane słowo pisane. To w nich należy spodziewać się najbardziej kompleksowej [nie zawsze jednak pełnej, a nawet prawdziwej wśród pozycji nowych] informacji na temat mebla. Niestety, dostępność zdigitalizowanych kopii starych wydań w internecie jest niewielka. Ich posiadacze, całkiem zrozumiale, nie chcą się ich treścią dzielić, czasem nawet odpłatnie. W kwestii nowych wydań poruszających tematykę wzornictwa pole manewru jest znacznie większe. Z łatwością odnaleźć można i kupić e-booki współczesnych pozycji podchodzących do tematu wzornictwa meblowego dość ogólnikowo [kojarzą mi się pod tym względem z niektórymi książkami popularnonaukowymi]. Wydania szczegółowe, monografie są znacznie rzadsze i często finansowane z niewielkich środków instytucji naukowych a nawet osób prywatnych, a co za tym idzie dostępne w sprzedaży przez krótki czas, jeśli w ogóle. Na nasze szczęście czasem bywają udostępnione za darmo do przeczytania przez miłośników wzornictwa.

Obok dłuższych „form” warto wspomnieć też o albumach domów aukcyjnych, jak te łatwe do znalezienia katalogi Desy Unicum. Minimalistycznie prezentowane przedmioty opatrzone są krótkimi opisami o dość różnej wartości merytorycznej.

Katalog Desa Unicum Design Vintage
Fragment katalogu Desy Unicum aukcji Design i Vintage z 15 listopada 2012 roku, Warszawa.

Gdzie takich pereł szukać? Grupy na Facebook, cyfrowe zasoby bibliotek regionalnych i strony domów aukcyjnych to z mojego doświadczenia najlepsze miejsca. Poniżej jednak to, na co najbardziej czekasz czyli kilka przykładów źródeł, które znajdziesz w internecie:

katalogi ZPM – katalogi Zjednoczenia Przemysłu Drzewnego prezentowały aktualne „trendy” w zakresie produkcji meblowej włączając w to zarówno komplety mebli, jak i pojedyncze modele; z uwagi na historyczny zakres działania organizacji [dostępne w sieci] dotyczą najczęściej lat ’60 ubiegłego wieku; w chwili pisania artykułu do znalezienia na grupach Facebookowych wspomnianych wcześniej,

katalogi Paged – wydania o zakresie treści podobnym do powyższych, jednak dotyczące produkcji eksportowej; Paged czyli Polska Agencja Eksportu Drewna w okresie PRL zajmowała się eksportem produktów meblarskich, na który to posiadała wyłączność,

100-lecie Gościcińskiej Fabryki Mebli, Zbigniew Klotzke – monografia dziejów jednej z najlepiej prosperujących fabryk mebli w Polsce istniejącej od 1899 roku; zawiera gros informacji na temat historii zakładu oraz produkowanych w nim mebli,

Novum nie jest grzeszne. Rajmund Teofil Hałas Twórca – Pedagog – Człowiek – kolejna monografia, tym razem poświęcona jednemu z najbardziej znanych i uznanych polskich projektantów oraz artystów, dostarcza wielu informacji na temat twórczości plastyka; również najnowsza w zestawieniu,

Katalog aukcyjny Chcemy być nowocześni – album towarzyszącej wystawie Chcemy być nowocześni. Polski design 1955-1968 z kolekcji Muzeum Narodowego w Warszawie aukcji zawierający kilka przykładów polskiego wzornictwa ze wskazanego powyżej okresu; niestety nie jest obszerny ani szczegółowy, jednak pozwala obejrzeć kilka przykładów rodzimego „dobrego wzornictwa”,

Katalogi aukcji Desy Unicum – bogate w przykłady wzornictwa, również meblowego; podobnie jak w innych tego typu publikacjach do informacji opisowych warto podchodzić z rezerwą.

Powyższą listę potraktuj, jako wskazówkę. Podobnych pozycji on-line możesz znaleźć znacznie więcej, do czego gorąco zachęcam.

Strona producenta

W naszym kraju prawdziwą rzadkością są producenci, którzy mogą pochwalić się wieloletnią, nieprzerwaną tradycję wytwarzania mebli na dużą skalę. Na świecie jednak takie przypadki są zdecydowanie częstsze. Jeśli udało Ci się stwierdzić miejsce produkcji Twojego fotela i odkrywasz, że producent ten nadal istnieje i ma się dobrze, to znajdujesz się w świetnej pozycji do uzyskania informacji z pierwszej ręki. Skontaktuj się z firmą dołączając do zgłoszenia fotografie. Powodzenia!

Cotozafotel.pl

Czas na małą autoreklamę. Cotozafotel.pl to, mam nadzieję, nowa jakość w internecie. Jak już wspomniałem na początku głównym celem portalu jest stopniowe budowanie bazy danych o wzornictwie meblowym. Bazy o tyle wartościowej, że zawierającej informacje z wielu weryfikowalnych źródeł. Za wiadomością na mojej stronie zawsze stoi osoba lub organizacja, której tożsamość jest znana i to według mnie stanowi o sile portalu. Encyklopedia to też przystępność i obszerność treści. Cotozafotel.pl usprawnia też proces identyfikacji udostępniając kilka sposobów wyszukiwania [słowo kluczowe, projektant, nazwa fabryki lub jej logo, materiał itd.]. Łatwo do mnie dotrzeć, często udzielam się na Facebooku [póki co jedynie w grupach tematycznych], prowadzę profil @cotozafotel.pl na Instagramie. Dzielę się miejscami w sieci, które odkryłem i są warte odkrycia także przez Ciebie. To wszystko pozycjonuje cotozafotel.pl na dobrej jakości internetowe źródło wiedzy na temat mebla, jego historii i budowy. 

Widzimy się!

To już koniec tej nieco wydłużonej rozprawki. Mimo, że dotknąłem większości tematów, o których w kontekście tytułu artykułu chciałem powiedzieć sądzę, że to jedynie drobny zarys zagadnienia. Mam pomysły na podobne tego typu wpisy w przyszłości jednak najpierw chciałbym dowiedzieć się czy taka forma i tematyka Wam odpowiada. Bardzo istotne dla mnie są Wasze opinie, te dobre i te złe, dlatego proszę zostaw komentarz, napisz maila lub prywatną wiadomość na Instagramie, pochwal się jeśli dzięki moim wskazówkom udało Ci się namierzyć jakiś mebel, albo nakieruj jeśli coś na stronie można poprawić. Dzięki za lekturę i niechaj vintage będzie z Tobą!

 

 

5 komentarzy

  • Grac

    Świetny poradnik! Dzięki

    Odpowiedz
    • cotozafotel

      Dziękuję za opinię! 🙂

      Odpowiedz
  • Hi there, I do think your site could be having web browser compatibility problems.

    Whenever I look at your web site in Safari, it looks fine but when opening in I.E.,
    it’s got some overlapping issues. I simply wanted to provide you with a quick heads up!
    Besides that, excellent blog!

    Odpowiedz
  • I will right away grasp your rss feed as I can’t find your email subscription link or newsletter service.
    Do you’ve any? Please let me realize in order that
    I may subscribe. Thanks.

    Odpowiedz
  1. Krzesło tapicerowane typ 1020 "muszelka" | Co to za fotel?  2018-11-22

    […] forma stała się najpewniej głównym źródłem sukcesu komercyjnego, a relatywnie łatwy dostęp do informacji o nim zaowocował poniższym wpisem. Późniejsza wersja 1020 B posiada własny wpis w […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *